Przychodzą takie chwile, kiedy masz dość. Kiedy chciałbyś po prostu przestać robić cokolwiek. Kiedy masz ochotę rzucić się z mostu. A jednak w takich chwilach znajdzie się osoba, która ma w dupie to co myślisz, po prostu przyjdzie i cię pocieszy, uświadomi, że życie jest piękne.
Niall Horan to szesnastoletni chłopak uwielbiający rysować. Często zdarza mu się płakać. To nie istotne, dlaczego. On wie, że nie powinien tak się zachowywać, ale nie może. Nigdy nie mógł pogodzić się z TĄ myślą. A może to i lepiej? Nie, on tak nie uważa. Jego rodzice nigdy o tym nie wiedzieli. Praktycznie nie obchodzą ich jego uczucia. Co się dla nich liczy? Dobre oceny i zachowanie. Oszaleć można... Chyba ważniejsze jest to żeby był szczęśliwy, nieprawdaż?
Louis Tomlinson to dwudziestopięcioletni nauczyciel języka angielskiego w liceum nr 6 w Londynie. Zawsze wesoły mężczyzna, bez problemów, którymi i tak nie warto się przejmować, bo w końcu same znikają. Lubi spacery po parku, to go uspokaja. Wtedy może spokojnie pomyśleć. Zwykle siada na ławce w parku, z kawą, na przeciwko tego ciągle rysującego blondyna. Tak jest codziennie. Zawsze intrygował go ten widok. Jednak nigdy zbytnio nie przejmował się czyimś życiem. Wolał martwić się o swoje. To trochę egoistyczne, ale się sprawdza... Przynajmniej tak sądził, do czasu.
-Rozdział pierwszy 27-28 grudnia! :D
-Rozdział pierwszy 27-28 grudnia! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz